Z głębokim smutkiem dowiedziałem się o śmierci Romka Lazarowicza.

Poznałem go dzięki śp. Jerzemu Przystawie w roku 1997, gdy rozpoczynaliśmy epopeję Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Prof. Przystawa był głównym ideologiem, ja zajmowałem się animacją, organizowaniem konferencji, publicystyką, a Romek był wydawcą Ruchu. Wydawał nie tylko Biuletyn informacyjny, ale jego dziełem były dwa wydania fundamentalnej pozycji Ruchu JOW – „Otwartej księgi”, którą zredagował razem z prof. Przystawą. Drugie, pełne wydanie „Otwartej księgi” ukazało się w 1999 r. – równo 20 lat temu. Teraz – kiedy na nowo ożyła kwestia ordynacji wyborczej do Sejmu, starzy „woJOWnicy” dopominają się wznowienia tej pracy. Niestety, bez Romka będzie to już niemożliwe.
Romek miał wcześniej swoją piękną kartę podziemnego wydawcy, działacza zdelegalizowanej Solidarności, założyciela „Solidarności Walczącej”, ale ja będę Go zawsze wspominał jako gorącego patriotę – działacza Ruchu na rzecz JOW, rozumiejącego jak ważną sprawą jest dla Polski zmiana patologicznego, obecnego systemu. Romek napisał na ten temat wiele artykułów, wydawał publikacje, uczestniczył w marszach Ruchu JOW.
Dla mnie Nysanina, był jeszcze jeden wątek. Romuald Lazarowicz był ożeniony z Nysanką, dzielną, wspaniałą kobietą – Heleną z d. Trębaczewską.
Helenko – niech mi będzie wolno w tej smutnej chwili złożyć Ci wyrazy współczucia w moim imieniu, ale także w imieniu wszystkich Nysan, którzy Ciebie i Romka pamiętają. Odszedł od nas dzielny, uczciwy człowiek. Zacny Polak pracujący dla dobra Ojczyzny.
Cześć Jego pamięci!
Janusz Sanocki
Poseł niezrzeszony
Nysa dnia 2 sierpnia 2019 r.