W całym kraju powstaną komitety obywatelskie na rzecz nowej konstytucji – zapowiedzieli uczestnicy spotkania, zorganizowanego przez zespól parlamentarny Janusza Sanockiego, który od lat działa na rzecz nowej ustawy zasadniczej. To reakcja na bierność głównych partii, którym na nowej konstytucji nie zależy.

Konstytucja amerykańska ma 7 artykułów i 28 poprawek. A polska jest dłuższa niż francuska i niemiecka razem wzięte – zauważył Janusz Sanocki, poseł niezależny, wybrany do obecnego Sejmu z listy Kukiz’15, wieloletni samorządowiec. Powołany z jego inspiracji zespół poselski od początku kadencji pracuje nad wizją nowej ustawy zasadniczej. Obowiązująca Konstytucja przyjęta została w 1997 r. w referendum, w którym udział wzięło 42 proc uprawnionych obywateli. Z czterech partii, które uchwaliły ją w Sejmie – SLD, PSL, Unii Wolności i Unii Pracy, tylko jedna (ludowcy) zasiada również w obecnym parlamencie. Władza, wywodząca się z PiS Konstytucją się nie przejmuje. W tej kadencji wielokrotnie uchwalała ustawy w oczywisty sposób z nią sprzeczne, na co może sobie pozwolić w sytuacji zdominowania przez rządzących Trybunału Konstytucyjnego.

Jednak sam postulat uchwalenia nowej konstytucji pojawiał się wielokrotnie jeszcze przed dojściem PiS do władzy. Wspierają go od dawna zwolennicy wyborów jednomandatowych oraz stowarzyszenia osób, poszkodowanych przez wymiar sprawiedliwości. Te i inne środowiska uczestniczyły we wtorkowym spotkaniu, zorganizowanym przez zespół parlamentarny. Ustrój uniemożliwia dobre rządzenie – ostrzegał Janusz Sanocki. Kierunek pożądanych zmian tak określił przedsiębiorca Dariusz Grabowski: – Ludzie powinni mieć poczucie, że państwo ich wspiera. Stąd – wobec bierności polityków – pojawiła się zapowiedź, że kwestię nowej konstytucji wezmą w swoje ręce sami obywatele, powołując w całym kraju komitety na jej rzecz. Rodzący się wokół nich ruch społeczny wywrze presję na niechętnych zmianom polityków.
Zwolennik jednomandatowych okręgów Krzysztof Kowalczyk przestrzegał, że jeśli ordynacja się nie zmieni – poseł zawsze będzie słuchał nie własnych wyborców, ale lidera, który go wpisał na listę kandydatów. A u nas do wyborów nie można zgłosić się samemu, podczas gdy w Wielkiej Brytanii wystarczy 10 podpisów, 500 funtów kaucji i… można kandydować.

W dyskusji zwracano też uwagę na potrzebę wyboru prokuratora generalnego przez samych obywateli, wprowadzenia powoływanych przez nich sędziów pokoju oraz obniżenia kosztów sądowych.

Łukasz Perzyna / Polska Nas Potrzebuje 

Deklaracja założycielska Ruchu wraz lista podpisów:

aa-deklaracja-ruch-14-maja